10 przykazań kulturysty

Stanąłeś w miejscu? Nie możesz pokonać stagnacji? Przed Wami 10 przykazań kulturysty, do których warto się stosować; chyba, że nie zależy Ci na rozwoju. Zapraszamy na I część.

1. Nie jesteś zawodowcem!
Jeśli czytasz ten artykuł to jestem więcej niż pewny, iż nie jesteś zawodowcem, a jeśli nim nie jesteś to nie trenuj tak jak oni. Musisz wiedzieć, że profesjonalni kulturyści są na zupełnie innym etapie przygotowań, niż początkujący adepci sportów sylwetkowych. Zwykły Kowalski oprócz treningu ma również jeszcze wiele innych obowiązków (m.in. pracę). Zawodowi kulturyści przeważnie żyją z dyscypliny, którą uprawiają, więc całą swoją uwagę poświęcają tylko i wyłącznie kształtowaniu swojej sylwetki. Do ich zadań należy: Trening, trzymanie diety, dbanie o regenerację i tak w kółko. Dochodzi do tego zaawansowana suplementacja i środki, które sprawiają, że ich ciała są odporne na przetrenowanie i mogą ćwiczyć nawet 6 dni z rzędu. Lepiej odbywać krótsze sesje (ok. 60-90 min), ale intensywniejsze.

2. Nie popadaj w rutynę!
Trenujesz nieustannie tym samym planem treningowym? Gratulacje. Skazujesz się na wieczną stagnację. Nie ma nic gorszego od katowania mięśni tym samym zestawem ćwiczeń przez dłuższy czas. Zmieniaj ustawienie rąk, zmieniaj kąty. Musisz eksperymentować i nie bać się trudnych ćwiczeń. Im szybciej to zrozumiesz – tym lepiej. Wyjdź poza sferę komfortu. Wiedz o tym, że nasze ciała, mięśnie dostosowują się do tych samych ćwiczeń, powtórzeń, obciążeń, więc logicznym jest, by raz na jakiś czas zmieniać plan. Dla jednego może to być 8 tygodni, dla drugiego 12. Jeśli stosujesz jakiś plan treningowy to wykonuj go do momentu, w którym już nie jesteś w stanie zanotować progresu. Zmieniaj okresowo ćwiczenia, ilość powtórzeń, czas przerwy między seriami. Mięśnie nie lubią rutyny i musisz poddawać je różnym bodźcom, tylko w taki sposób możesz zwiększać intensywność treningową i stale się rozwijać.

11705091_928259597232808_334075288389365163_n

3. Trenuj całe ciało!
Nie trenuję nóg, bo mam kontuzje – Znam to. W sumie po co robić nogi, jak i tak chodzę w długich spodniach – Pewnie. A nie wystarczy jeździć na rowerze, by rozbudować nóg? – … Bitch Please. Jeśli chcesz prezentować sylwetkę godną podziwu to uwierz mi na słowo, musisz skupić swoją uwagę na całym ciele. Nie chcesz wyglądać jak Johny Bravo? Nie chcesz być pośmiewiskiem na siłowni? To przywieś sobie na ścianie hasło: Never Skip Leg Day i praktykuj to. Na początku może nie będzie jeszcze widać dysproporcji, ale z upływem czasu będzie to coraz bardziej widoczne. A jak przyjdzie Ci kiedyś na myśl, by zacząć startować w zawodach kulturystycznych to uwierz mi, pozostanie CI jedynie kategoria Men’s Physique, bo straconych lat już nie będziesz w stanie nadrobić.

4. Kreatyna, Beta Alanina, WPC, Gainer, BCAA, co by tu jeszcze kupić?

Dopracowana dieta, odpowiedni plan treningowy (stworzony pod Twoją osobę) oraz pozytywne nastawienie – na samym początku skup się tylko na tym, niczego więcej nie potrzebujesz. Od tego w głównej mierze zależy Twój przyszły sukces. Możemy bawić się w procenty, ale niemal ¾ postępu zależy właśnie od „trzymania michy”. Odżywki są pomocne, ale jest to jedynie skromny dodatek, który może wspomóc Twój trening, ale pamiętaj o fundamentach. Zresztą, na suplementy przyjdzie jeszcze czas, np. w momencie kiedy dopadnie Cie kryzys, zastój. Teraz się oto nie bój, bo Twoje ciało pięknie będzie reagować na wysiłek i nie będziesz potrzebował złotych środków do walki o lepszą sylwetkę. Jeszcze jedno, podchodź do suplementów bardzo sceptycznie i nie wierz reklamom. Producenci muszą sprzedać produkt, więc będziesz widział na opakowaniach reklamy w stylu: „10kg mięśni w 8 tygodni”. Więc jeśli suplementy to ok. 10% Twoich rezultatów to czy jest sens wydawać setki złotych na nie? Przeznacz pieniądze na dietę, uporządkuj ją. Zmaksymalizuj efekty dobrze dobranym planem treningowym i ciesz się piękną sylwetkę. Z biegiem czasu przyznasz mi rację.

5. Nie bądź samotnym wilkiem!
Zdaje sobie sprawę z tego, że nie każdy lubi trenować z partnerem treningowym, ale są sytuacje, w których potrzebujesz pomocy asystenta. Osoba ta sprawi, iż będziesz czuł się
bezpiecznie podczas wykonywania niektórych ćwiczeń (Przysiad ze sztangą, Wyciskanie sztangi na ławce, Wyciskanie Żołnierskie itp.) W chwilach kryzysowych, gdy opadniesz z sił wraz z asekurantem będziesz mógł wykonać dodatkowe 2-3 powtórzenia więcej i założyć większy ciężar. Odpowiednio zmotywowany partner treningowy może być naszym wielkim atutem w walce o lepszą sylwetkę. Treningowy wspólnik powinien być zdeterminowany i pozytywnie nastawiony do życia. Tylko takie osoby są w stanie stymulować innych do pokonywania swych własnych ograniczeń.

Kolejne 5 przykazań już wkrótce.

Komentarze