Recenzja książki: „Codziennie o krok do przodu” – D. Horsager

Dzisiaj prezentuje Wam recenzję książki napisanej przez Davida Horsagera: Codziennie o krok do przodu. Ostatnimi czasy poświęciłem się lekturom branżowym, poszerzających moją wiedzę z zakresu treningu i żywienia, ale nie samą „pakernią” człowiek żyje. Czym jest zdobyta wiedza bez odpowiedniego planu działania? Jak wiele naszych pomysłów nie zostało zrealizowanych przez brak odpowiednich narzędzi służących temu celowi? Tę lukę stara się wypełnić autor tej książki, darując nam wszechstronny poradnik, będący owocem jego wieloletniej praktyki zawodowej oraz doświadczenia życiowego.

David Horsager jest doradcą biznesowym, mówcą motywacyjnym oraz autorem książek, w tym bestsellerowego The Trust Edge, który cieszy się ogromną popularnością, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Mimo wielu sukcesów, autor nie stawia się w roli eksperta ds.  wydajności pracy. Uważa on raczej, że jest obserwatorem życia, który w prosty i obrazowy sposób potrafi przedstawić swoje poglądy. I jest to niewątpliwy atut tej książki, iż jest ona pozbawiona niepotrzebnego patosu, czy też zbędnych „wypełniaczy”, które niepotrzebnie wypełniają treść książki. Horsager operuje prostym i zrozumiałym słownictwem, więc myślę, że nie będziecie mieli większego problemu ze zrozumieniem metod stosowanych przez autora.

O czym jest więc ta książka? Sam autor mówi, iż Codziennie o krok do przodu przedstawia: „praktyczne sposoby organizacji pracy, dzięki którym staniesz się skuteczniejszy i bardziej efektywny, zachowując przy tym dobre relacje z innymi ludźmi”. Lepiej się tego określić  nie da, więc nie będę wymyślał koła na nowo. Specjalnie podkreśliłem ostatni fragment zdania, gdyż autor bardziej niż produktywność – ceni sobie jednak relację z ludźmi. Często idąc przez życie poświęcamy cały swój cenny czas na zdobywaniu pieniędzy, przy okazji zatracając się w tym. Wydajność i realizacja założonych celów jest niezmiernie ważna, ale nigdy kosztem relacji z bliskimi Ci ludźmi. I to podkreśla sam autor, szkoda tylko, że w ostatniej wskazówce – osobiście uważam, że powinna być ona na pierwszym miejscu. Po trupach do celu? Nigdy! Sam zresztą idę tą drogą. Jest ona o wiele dłuższa, ale większą czerpie się satysfakcję z realizacji założeń. Uwierzcie na słowo.

Autor opiera swoją książkę na 90 dniowym planie działania. Jest on zdania, iż trzy tygodnie (wg. psychologów 21 dni to umowny termin w którym jesteśmy w stanie porzucić stary nawyk albo wypracować zupełnie nowy) to zbyt krótki czas na odmienienie swojego życia, natomiast 365 dni to stanowczo za długi okres, zresztą nie motywujący nas zbytnio do działania: „A tam, mam przecież jeszcze cały rok na to, spokojnie zdążę… i tak cały rok”. 3 miesiące to świetny czas na zaobserwowanie zmian. Mamy go na wyciągnięcie ręki, gdyż nie jest to odległy cel. Sam zresztą osobiście często używam tego przedziału czasowego, umieszczając w socialmedia przemiany moich podopiecznych. Naprawdę dużo można zrobić w 90 dni. Sylwetka potrafi się zmienić o 180 stopni. Zainteresowanych odsyłam do zdjęć moich podopiecznych, którzy wypracowali świetny efekt – zaledwie w kwartał!

Codziennie o krok do przodu to zestaw 35 praktycznych wskazówek, które pomogą Wam być lepszą wersją samego siebie. Masz problem z wyznaczeniem celów? Nie potrafisz ustalić priorytetów życiowych? Rozprasza Cie wiele rzeczy, przez co nie wyrabiasz się z realizacją założeń? Zawalasz tak ważne dla Ciebie projekty, gdyż uporczywie pędzisz za perfekcją? Na te i inne pytania uzyskasz odpowiedzi po lekturze: „Codziennie o krok do przodu”. Autor otworzył mi oczy na wiele błędów, które sam osobiście popełniałem. Nie widziałem ich albo udawałem, że nie widzę. Dobrze jest mieć taką książkę w swojej kolekcji. Warto co jakiś czas wrócić do niej, choćby na moment, po jedną wskazówkę, by nie tracić swojego cennego czasu, który często tracimy na pierdoły. Wiedza to jedno, a realizacja to drugie. Sobie i Wam życzę, by wskazówki przekazane przez autora były nie tylko zapamiętane, ale także i skrzętnie realizowane w życiu codziennym. Niech moc będzie z Wami.

Komentarze