Wszystko co powinieneś wiedzieć o suplementach

Czy potraficie sobie wyobrazić profesjonalnego sportowca, nie korzystającego z suplementów diety? Bezpowrotnie minęły już czasy w których to sportowcy korzystali tylko i wyłącznie z dobrodziejstw naturalnych produktów. Suplementacja stała się elementem nieodzownym, bez którego większość osób (czy to zawodowiec, czy amator) nie wyobraża sobie funkcjonowania w świecie sportu. I ja również zaliczam się do grona osób posiłkujących się suplementami diety i odżywkami. Jednakże nie wierzę ślepo producentom suplementów i staram się wspomagać tylko i wyłącznie produktami, które faktycznie działają, a ich działanie jest udokumentowane licznymi badaniami. W tym felietonie postaram się odpowiedzieć na kilka pytań:
1. Czy suplementy są konieczne do tego aby zdobyć fajną sylwetkę.
2. Kiedy warto sięgnąć po suplementy?
3. Jakie suplementy są wg. mojej opinii godne uwagi?
4. Dlaczego nie wszystko złoto co się świeci?

1. Czy suplementy są konieczne do tego aby zdobyć fajną sylwetkę?
Wszystko zależy od punktu widzenia. Jeśli pasjonujesz się sportami sylwetkowymi i marzysz o sukcesie na arenie międzynarodowej, a już nawet krajowej (poziom niezwykle poszybował do góry) to suplementacja będzie konieczna. Nie chcę za bardzo wchodzić w niewygodny temat, ale muszę o pewnych rzeczach powiedzieć (chociaż większość o tym wie). Doping na zawodowym poziomie jest niestety na porządku dziennym i można się z tym godzić lub też nie, ale taka jest smutna prawda. Robimy z braci Zielińskich kozłów ofiarnych i krytykujemy ich za to, że stosowali środki zakazane przez WADA (Światowa Agencja Antydopingowa). Jedynie za co mogę ich krytykować to fakt, że dali się złapać. W 2012 Adrian, starszy z braci Zielińskich uzyskał łącznie 385kg (Rwanie – 174kg, Podrzut – 211kg). Startował w kategorii do 85 kg. 4 lata po tym wydarzeniu miały miejsce Mistrzostwa Polski. Adrian tym razem startował w kategorii do 105 (ważył 97.5kg). Wygrał bezapelacyjnie, uzyskując 409kg (Rwanie – 188kg, Podrzut – 221 kg). Czyli nie ma jakiegoś spektakularnego progresu, biorąc pod uwagę że złoty medalista olimpijski z Londynu ważył ponad 10 kg więcej. Czy zatem w Londynie też był na bombie? Zostawiam to Wam. Niestety, coraz częściej po środki farmakologiczne sięgają kobiety, co byłoby kilka lat temu nie do pomyślenia (Jedno z badań przeprowadzone w USA tylko to potwierdziło, gdyż wśród kobiet trenujących sporty siłowe aż 33% przyznało się, że stosowało anaboliczne hormony androgenne) Przestroga dla kobiet. Uwierzcie na słowo, gra nie jest warta świecki. Hisrutyzm (nadmierne owłosienie ciała), Klitoromegalia (przerost łechtaczki), Mlekotok (wydzielanie mleka) to tylko część zagrożeń spowodowanych stosowaniem sterydów. Abstrachując od dopingu. Bez wspomagania (czy to dozwolonego, czy też nie) można osiągnąć przyjemną dla oka sylwetkę. Najważniejsza jest cierpliwość, bo aby uzyskać naprawdę konkretną sylwetkę trzeba wielu lat ciężkiej pracy. 100% Dieta, 100% Trening 100% Regeneracja.

URX Bombshell

2. Kiedy warto sięgnąć po suplementy?
Kiedy jesteśmy na restrykcyjnej diecie odchudzającej (ok. 1200 kcal)
– wtedy ciężko jest z diety dostarczyć odpowiedniej ilości składników odżywczych. Ja osobiście jestem zdania, że nie warto schodzić tak nisko z kaloriami, ale znam realia. Oczywiście ten punkt dotyczy tylko i wyłącznie Panie, bo nie wyobrażam sobie sytuacji w której Panowie jedzą mniej, niż 2000 kcal. Przy takiej diecie nie powinno być problemów z zaspokojeniem zapotrzebowania na witaminy i minerały,

Kiedy jesteśmy zabiegani, nie mamy czasu na przygotowanie posiłku
– Odżywki diety typu MRP, czyli „Meal Replacement”, a wolnym tłumaczeniu Zastępczy posiłek są warte uwagi, ale tylko i wyłącznie w momencie gdy nie jesteśmy w stanie spożyć normalnego posiłku. Nie ma badań, które pokazały, że proteiny z odżywki białkowej są lepsze od protein np. z kurczaka. Musimy również wziąć pod uwagę, że tradycyjna żywność oprócz samych protein zawiera również zestaw składników (minerałów i witaminy), które działają prozdrowotnie na organizm. Odżywki z pewnością są wygodną formą posiłku, ale nie powinniśmy na nich bazować.

Kiedy mamy awersje do jedzenia
– Wiele osób nie ma ochoty na jedzenie, po prostu. Znam to z autopsji. Gdy byłem małym chłopcem z trudem przychodziło mi spożycie 2 posiłków (parę kanapek, zupa), ale wiem również doskonale, że może to ulec zmianie (obecnie +-5000 kcal, 5 posiłków). Jeśli masz problem z apetytem to zastępcze odżywki mogą być dobrym wyborem, ale nie przywiązuj się do nich. Staraj się stopniowo zwiększać porcję jedzenia, tak by w przyszłości całe zapotrzebowanie na energię, witaminy i minerały pochodziło z pełnowartościowych produktów.

Kiedy nie jesteśmy w stanie pokryć zapotrzebowania na niektóre substancje
– Najlepszym tutaj przykładem będzie kreatyna, która jest najlepszym, naturalnym anabolikiem na naszej planecie (do tej pory :P). Aby pokryć zapotrzebowanie na 10g kreatyny (dawka dzienna) musiałbyś zjeść 2kg Wołowiny. Średnio spożywamy 2g kreatyny (Osoby mięsożerne), więc warto suplementować się tą substancją, jeśli zależy nam na lepszych osiągach.
Innym przykładem będzie Witamina D, zwana słoneczną witaminą, gdyż promienie słoneczne aktywują prekursor witaminy D. Wg. statystyk aż 90% Polaków ma deficyt tejże witaminy, która ma szerokie spektrum zastosowania (maleje ryzyko m.in. cukrzycy typu 2, raka piersi, prostaty, jelita grubego, reumatyzmu, czy stwardnienia rozsianego). Żyjemy w takim klimacie, a nie innym, więc przez większą część roku nie uświadczymy takich promieni słonecznych. Warto więc zastosować suplement z Witaminą D, gdyż naprawdę bardzo ciężko pokryć jej zapotrzebowanie z pożywienia.

Kiedy jesteś weganinem
– Jeśli jesteś weganinem to robisz sobie pod górkę. Szanuję Twój wybór, ale musisz o tym wiedzieć. Dieta bogata w produkty zwierzęce jest zdrowsza dla ludzi od diety bazującej na niezwierzęcych produktach. Weganie mogę mieć problem z zapewnieniem sobie podaży pełnowartościowego białka, witamin: ryboflawina (B2), kobalamina (B12) i minerałów (Cynk, Żelazo, Wapń) oraz kwasów tłuszczowych Omega-3.

Na sam koniec należy pamiętać, że suplement, jak sama nazwa wskazuje jest tylko dodatkiem do diety. Nie powinniśmy nimi zastępować posiłków.

3. Jakie suplementy są wg. mojej opinii godne uwagi?
Według mojej opinii godnym uwagi są suplementy, których pozytywny wpływ na ludzki organizm został udowodniony wieloma badaniami. I tak do grupy suplementów obowiązkowym zaliczam:
Kreatynę, Beta Alaninę, Kofeinę oraz odżywki typu RPM (proteiny, carbo). Zresztą podobne zdanie ma Australijski Instytut Sportu, który przytoczone przeze mnie produkty umieścił w Grupie A. (A, B, C, D). W grupie C (czyli daleko) znalazły się m.in popularne BCAA oraz preparat typu ZMA (Cynk, Magnez, B6). Warto odnotować, że w grupie B znalazło się tak „hejtowane” HMB. Reszta suplementów ma wątpliwy wpływ na zwiększenie parametrów sportowca, co nie znaczy wcale, że nie działają, a tylko to, że jest bardzo mało badań potwierdzających ich korzystny wpływ na nasz organizm.

4. Dlaczego nie wszystko złoto co się świeci?
Rynek marketingowy ma się dobrze. W ostatnich latach przemysł suplementacyjny niesamowicie się rozkręcił. Producenci robią wszystko co w ich mocy aby sprzedać nam swój produkt. Musicie mieć się na baczności, bo nie wszystko złoto co się święci. Suplement nigdy nie zastąpi nam dobrze dobranego planu żywieniowego, mądrze skomponowanego planu treningowego. Niestety wiele ludzi daje się złapać w sidła reklamy i wierzy, że po zażyciu magicznej pigułki zgubi 15kg w ciągu tygodnia. Suplement to tylko dodatek, który ma marginalne znaczenie w procesie budowania sylwetki. Nie każę Wam zrezygnować z suplementów, bo byłbym hipokrytą, ale zdajcie sobie sprawę, że nie jest to panaceum na Wasze problemy.

Komentarze