Zerwany Przyczep Klatki Piersiowej – Część 5

20 stycznia 2018 minie dokładnie rok od kontuzji, która mocno pokrzyżowała moje plany. Jest więc to dobry moment na zakończenie tego etapu i rozpoczęcie nowego, miejmy nadzieję bardziej owocnego rozdziału. W ostatniej, V już części postaram się podsumować to co zostało już wcześniej napisane i odpowiedzieć na Wasze pytania, które zadawaliście mi w postach oraz prywatnych wiadomościach. Mam nadzieję, że 2018 będzie dla Was udany pod każdym względem, że zdrowie dopisze, urazy będą omijać szerokim łukiem, a zawarte tu informacje potraktujecie tylko i wyłącznie jako ciekawostka, z której nigdy nie skorzystacie. Zapraszam Was na ostatnią już podróż.

1. Jak zaoszczędzić 10.000 zł, czyli co trzeba zrobić, by NFZ sfinalizował Wam operację?
Nie da się ukryć. Mało kto może pozwolić sobie na wydanie lekką ręką takich pieniędzy. Ja również wolałem sobie oszczędzić takiego wydatku, zwłaszcza, że człowiek opłaca przecież składki zdrowotne. Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić, gdy już przytrafi nam się uraz – to skompletowanie całej dokumentacji medycznej, czyli wszystko co może się przydać lekarzom, którzy podejmą się operacji. Wyobraźmy sobie, że dnia 8 stycznia 2018 doznaliśmy kontuzji. Jak najszybciej udajemy się do ortopedy, spokojnie można to zrobić na NFZ, wszystko zależy od placówki, ale myślę, że do 7 dni będziecie czekać na wizytę. Szukajcie placówek, które działają w ramach NFZ i po prostu udajcie się do nich i sprawdzajcie, które mają wolne miejsca.

Jeśli chodzi o prywatną wizytę to nie ma problemu, koszt jest niewielki, ale jest jeden problem, lekarz nie jest w stanie wypisać Wam skierowania na operację, chyba, że pracuje również na Narodowy Fundusz Zdrowia, ale nie zawsze tak jest. Jeśli nie musicie czekać długo na ortopedę, który przysługuje Wam za przeproszeniem jak psu buda to nie ma sensu płacić za prywatną wizytę. Odnośnie mojego urazu to nie dowiedziałem się od ortopedy niczego, czego nie wiedziałem wcześniej – czyli zrobić sobie 14 dni przerwy od treningu siłowego, zażyć przeciwzakrzepowe leki (które można ogarnąć sobie samemu, jeśli macie oczywiście taką możliwość) i założyć tape’a. Ja za prywatną wizytę zapłaciłem 140 zł, za założenie tape’a bodajże 30 zł. Jeśli nie masz dostępu do przeciwzakrzepowych leków to udaj się do lekarza, bo takie leki są wydawane tylko i wyłącznie na receptę.

Gdy już masz zapisaną wizytę u ortopedy to radzę się na nią dobrze przygotować. Co przez to rozumiem? A no byś powiedział lekarzowi, że ten uraz przeszkadza Ci w życiu codziennym, że wiążesz ze sportem swoją przyszłość, że jesteś trenerem personalnym i zarabiasz tak na życie. Ściemniaj ile wlezie. Lekarz ma wiedzieć, że jest to dla Ciebie sprawa życia i śmierci, bo zależy Ci przecież na tym, by wypisał Ci TRYB PILNY, czyli skierował Cie na operację w trybie natychmiastowym. W innym wypadku będziesz czekał miesiącami, a nawet latami. Przy tego typu urazach z automatu powinno się dawać TRYB PILNY, ale są różni lekarz, więc uprzedzam – walczcie o swoje.

Jak lekarz wystawi Wam skierowane na operację to nie pozostaje Wam nic innego jak znalezienie placówki, która podejmie się operacji. Odradzam Wam dzwonienie na rejestrację, bo niczego konkretnego się nie dowiecie, a często zostaniecie wprowadzeni w błąd, bo pielęgniarka Wam powie, że na operację będziecie musieli poczekać np. 6 miesięcy, a jak pojedziesz do lekarza ortopedy, który tam pracuje (np. na prywatną wizytę, taka niepisana łapówka). Ty płacisz mu za wizytę, on ogląda Twój uraz – zapisuje Cie na NFZ, wszystko z literą prawa. I wtedy okazuje się, że nie musisz czekać 3 lat, a np. 2-3 miesiące.
Ja od siebie mogę polecić Wam Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im. Wiktora Degi. Placówka mieści się w Poznaniu. 3 tygodnie oczekiwania na operację mojej klatki piersiowej – bajka.

2. Jakie dokumenty skompletować, by ubiegać się o darmową operację.
Zazwyczaj jest to USG (Ultrasonograf) oraz MRI (Rezonans Magnetyczny). Oczywiście te badania również możecie zrobić na NFZ, zwłaszcza opłaci Wam się to w przypadku MRI, bo troszeczkę kosztuje (+500 zł). Za USG płaciłem bodajże 130 zł i nie chciałem czekać za długo, więc zrobiłem to prywatnie. W Poznaniu (tam miałem operację) dowiedziałem się, że nie trzeba wcale robić MRI, wystarczy tylko USG, więc praktycznie po 14 dniach od wypadku (USG nie robi się od razu, krwiak nie pozwoli na prawidłowy odczyt) możecie ubiegać się o operację. Przy dobrych wiatrach po miesiącu będzie mogli zacząć rehabilitacje i zaoszczędzić troszeczkę pieniążków.

3. Jaką suplementację stosować, by szybciej wrócić do formy po tego typu urazach?
Moja suplementacja wyglądała tak:
BPC 157 – 625mcg (w 2 dawkach)
MSM – 5g Dziennie (w 5 dawkach)
Vit C – 5g Dziennie (W 5 dawkach)
Boswellia Serrata – 800mg (w 2 dawkach)
Vit D3/K2 2oo IU (1 dawka)

O czym jeszcze można pomyśleć. Do tego zestawu można by dołączyć TB 500 oraz Solcoseryl, ale w formie injekcyjnej, nie żelu, a jeśli jesteś majętnym człowiekiem i nie bawisz się w naturalną kulturystykę to możesz pomyśleć o HGH oraz testosteronie, ale to już jest znaczny wydatek i jest to przecież niedozwolone i nieetyczne, prawda? 🙂

4. Ile masz faktycznie czasu na przeprowadzenie operacji, by miało to jakikolwiek sens?
Nie zwlekałbym z tym długo. Moja operacja odbyła się 3 miesiące od feralnego wypadku i dostałem niezły opieprz od lekarza prowadzącego, że tak długo czekałem na to. Na szczęście operacja udała się w 100%, ale zostałem przed zabiegiem ostrzeżony, że jest możliwość, że się może nie udać, więc myślę, że do 90 dni warto ogarnąć sobie zabieg.

5. Jak wrócić do pełni sprawności po urazie?
Przede wszystkim chłodna głowa i dobrze przeprowadzona rehabilitacja. Zaprzyjaźniłbym się z naprawdę dobrym fizjoterapeutą, który już wyprowadzał na prostą osoby o podobnym urazie. To jest niestety wydatek rzędu +1000 zł, chyba, że ogarniecie sobie rehabilitację na NFZ, ale to niekoniecznie musi być specjalista najwyższej rangi. Ja akurat miałem to szczęście, że udało mi się w trybie ekspresowym ogarnąć rehabilitację, ale to już musicie naprawdę nagimnastykować się, by to ogarnąć. Zaraz stuknie mi rok od operacji i powoli wracam do ciężarów, więc na chwilę obecną teoretyzuje. Siedzi mi jeszcze w głowie ta kontuzja i za każdym razem jak opuszczam sztangielki mam przed oczami ten uraz sprzed roku. Muszę się z tym oswoić, ale nie będzie to łatwe zadanie. Najgorsze mam jednak za sobą i teraz pozostaje mi tylko zwiększać obciążenie.

6. Czy klata piersiowa musi być zdeformowana? Czy można z nią coś zrobić? Czy musi być to powód do wstydu?
Nie musi być zdeformowana. Pierwsze co należy zrobić to oczywiście udać się na operację, bo jeśli tego nie zrobicie będziecie mieli po prostu dziurę w okolicy klatki piersiowej. Tak jak mówiłem wcześniej, należy to zrobić w odpowiednim czasie, bo jak będziecie zwlekać to j włókna ulegną zwapnieniu i nic nie będziecie w stanie zrobić. U mnie jest troszeczkę inna sprawa, bo po operacji moja krew uległa zakażeniu, zrobił się zakrzep, wybiło mi szwy i jest różnica w wyglądzie, ale mi ona nie przeszkadza. Mam możliwość ogarnięcia tego tematu za darmo tzn. odessanie tkanki tłuszczowej np. z brzucha i wypełnienie miejsca, tak by podbić klatkę piersiową, ale raczej zrezygnuje z tego, bo naprawdę nie oto mi chodziło. Osobiście zależało mi przede wszystkim na powrocie do trenowania, a względy estetyczne – drugorzędna rzecz, chyba, że w przyszłości będę miał wenę na starty w zawodach kulturystycznych to wtedy pomyślę. Na chwilę obecną – nie przeszkadza mi to zupełnie.

7. Jak poradzić sobie z bliznami?
Bardzo ważna rzecz, nawet nie w aspekcie estetycznym, a praktycznym, bo jeśli z bielizną nic nie zrobicie to po pierwsze – szpetnie to będzie wyglądać, po drugie – utrudni wam to pracę w pełnym zakresie ruchu. Jest kilka środków na rynku, które rozjaśniają blizny. Ja używałem dwóch na zmianę: Contractubex oraz No Scar. Smarowałem bliznę 3-4x dziennie. Natomiast jeśli chodzi o wygładzenie blizny to tutaj najważniejszą robotę odgrywa „masaż”, czyli mobilizacja blizny. Warto ją pobudzać poprzez pocieranie, ugniatanie, wykręcanie. Można do tego użyć specjalnych piłeczek, szczoteczki do zębów, a nawet własnych palców. Oprócz masażu korzystałem również z zabiegu jonoforezy przy użyciu Jodka Potasu, który w zamyśle ma zmiękczać tkankę łączną, mówiąc krótko – wygładzić bliznę przez co staje się gładsza. Blizna, niby z pozoru pierdoła, ale jej złe ułożenie może spowolnić nam rozwój sylwetki.

Komentarze