Dorota Galińska, Wywiad

1. Jak zaczęła się Twoja przygoda fitness? Co sprawiło,że zaczęłaś się tym interesować?

Sportami sylwetkowymi zaczęłam interesować się już w 2002 roku, kiedy postanowiłam spróbować swoich sił na scenie. Aktywny tryb życia towarzyszył mi jednak od najmłodszych lat. Od 15 roku życia prowadziłam zajęcia w klubach fitness, pracując jako instruktor aerobiku. Po kilku latach takich ćwiczeń zauważyłam, że moje ciało zupełnie nie reaguje na delikatne ćwiczenia w sali fitness. Wtedy zaczęła się moja przygoda z siłownią i trwa da dziś. Nic tak nie kształtuje kobiecego ciała, jak trening oporowy: ze sztangą, hantlami i na maszynach. Dziewczyny – nie bójmy się ciężarów!

2. Skąd czerpiesz motywację do treningów i trzymania diety?

Uwielbiam ćwiczyć, być w ruchu, przełamywać swoje granice! Sprawia mi przyjemność duży wysiłek, zmęczenie , ale jest coś jeszcze. Lubię funkcjonować zgodnie z wytyczonym planem, bo jestem typem zadaniowca. Dlatego nawet, kiedy mam słabszy dzień, po treningu mam satysfakcje i zadowolenie, że zrealizowałam plan. Podobnie jest z dietą. Przy czym do świadomego odżywiania motywuje mnie także wygląd oraz zdrowie. Wiem, że jakość mojego ciała zależy w 100% od tego,co mam w lodówce. 🙂

3. Czy stosujesz Cheat Meale? Jeśli tak, to jak często i w jakiej formie?

Raczej nie. Jednak robię odstępstwa od diety w okresie off season. Sięgam wówczas po moje ulubione batoniki proteinowe kokosowe, czy też dodaje do posiłku ketchup.

4. Jeśli miałabyś wybrać 3 ćwiczenia, bez których nie wyobrażasz sobie treningu, jakie by one były?

Podciąganie w szerokim nachwycie, wykroki- spacer farmera i martwy ciąg w szerokim rozkroku.

5. Preferujesz cardio czy interwały? W jakiej formie?

Zdecydowanie interwały. Najczęściej wybieram bieżnię oraz orbitreka.

12342657_10207374118625595_6149254041190932513_n

6. Masz jakiś ulubiony cytat, sentencję, które motywują Cie do działania?

Jest ich wiele np. „Mistrza poznać po końcówce”, „Pamiętaj – dąż wytrwale do celu, a osiągniesz szczyty”- to słowa, które mi kiedyś powiedziała nasza utytułowana zawodniczka, Agnieszka Ryk.
„Płacz, tęsknij, ale wygraj”, a to moje słowa 🙂

7. Jaki system treningowy najlepiej na Ciebie działa? Możesz podać swój aktualny trening?

Od lat trenuje systemem dzielonym. Każdą partię robię raz w tyg. Był jednak czas, kiedy pracowałam nad poprawą mięśni grzbietu oraz barków. Robiłam wówczas te partie 2 razy w tyg. Aktualnie w poniedziałki trenuję plecy i triceps, w środy całe naramienne oraz brzuch, w weekend nogi, pośladki i biceps. Klatkę robię raz na 2 tyg, bo nie jest to priorytetowa partia. Oprócz tego prowadzę zajęcia ze sztangami, na których porządnie męczymy dolne partie ciała. Dodatkowo systematycznie się rozciągam.

8. Czy miałaś kiedykolwiek chwile zwątpienia? Jak sobie z nimi radziłaś?

Po niemal każdych zawodach myślałam, że to już ostatni sezon! Nie wiem, jak długo będę jeszcze czynną zawodniczką, ale póki mnie to kręci, chcę to robić. Niewątpliwie kocham ten tryb życia i nawet nie szykując formy pod konkretne zawody, chcę ćwiczyć, dbać o dietę. Zawsze przed podjęciem decyzji o szykowaniu się do sezonu, bije się z myślami, zastanawiając się, czy warto poświęcić kolejne pół roku życia pod hasłem: cardio, siłownia, praca, dieta, cardio itd. Szukam wówczas w sobie motywacji, bo mam świadomość, że decyzja to moje wewnętrzne, osobiste zobowiązanie wobec siebie. Ze podejmuję się wyzwania, którym jest wielomiesięczna dyscyplina. Rozmawiam wówczas z osobami, które dobrze mnie rozumieją, oglądam zdjęcia z moich poprzednich startów, filmiki. To mnie napełnia pozytywnymi emocjami i w końcu podejmuję decyzję: do roboty!

12321118_10207374114585494_6564325984579526576_n

9. Jak wygląda suplementacja kobiety przygotowującej się do wyjścia na scenę?

Moja suplementacja nie zmienia się bardzo w okresie przygotowań. Cały rok przyjmuję aminokwasy rozgałęzione BCAA w postaci proszku. Przyjmuje je w formie napoju podczas treningu siłowego i aerobowego. Dodatkowo wszystkie aminokwasy w postaci tabletek z hydrolizatu. Regularnie piję także odżywkę wysokobiałkową. Poza sezonem jest to koncentrat serwatki, w okresie przygotowań izolat.Czasem wypijam przedtreningówkę Iron Pump z IHS, ale ogólnie nie jestem fanka takich wynalazków. Do tego witaminy i dodatkowo Mg oraz witaminę C. Od kilku lat wspiera mnie firma Iron Horse Series IHS i to właśnie tej marki suplementy przyjmuję. BCAA PLUS to jeden z najlepszych, jakie do tej pory piłam, bo pasują mi zarówno smakowo, jak i składowo, bo są wzbogacone o Beta-Alaninę, tyrozynę, karnitynę i witaminy z gr. B. Polecam!

10. Szybkie statystyki

Wzrost: 156cm.
Waga startatowa: 48-49kg,
Waga aktualna 55kg

11. Masz jakiś wzór do naśladowania?

Nigdy nie wzorowałam się w 100% innych zawodniczkach. Od lat wzorem i dużym autorytetem jest dla mnie Ela Borecka-Brzózka, a także Kamila Porczyk, która zawsze wygląda niesamowicie. Oczywiście wyjątkowa jest także nasza Kasia Kozakiewicz! Jest jednak wiele innych wspaniałych kobiet, z których warto brać przykład, biorąc pod uwagę ich charakter, wolę walki, determinację w parciu do celu. Nie maja może tytułów, ale wiem, jakie metamorfozy przeszły i za to dla mnie są wygrane !!! Monika Kozłowska, Kinga Przybut, Sandra Kowalska, Hania Heldt, Ewelina Kufieta, Kasia Kaniak… Mogłabym wymieniać w nieskończoność.

12. Masz jakieś wskazówki dla kobiet, które dopiero zaczynają swoją przygodę z fitness? Co byś im doradziła?

Jesli podjęły już decyzję o startach, to przede wszystkim namawiałbym do wewnętrznego spokoju, by się nie stresowały, by wierzyły w siebie i przede wszystkim czerpały radość z tego, co robią, a także z samego startu. Radziłabym też, by podeszły do zawodów z pewnym dystansem i świadomością, że w tym niewymiernym sporcie wszystko jest możliwe. Że często ostateczne werdykty bywają kontrowersyjne. Najważniejsze, to realizować swoje plany i marzenia dla siebie i dla bliskich. To na pewno zostanie docenione i stanie się inspiracją dla wielu innych ćwiczących dziewczyn.

12342709_10207374116225535_2514785109062126074_n

13. Poza fitness, masz inne zainteresowania?

Moje zainteresowania są związane ze sportem. Lubie poszerzać swoja wiedzę z zakresu treningu, diety, fizjologii wysiłku. Uwielbiam tez prowadzić zajęcia grupowe z babkami. Oprócz sztang ,także Pilatesa. Lubię dobra muzykę i kiedyś kochałam jazdę konną. Jeszcze zamierzam wrócić do tej pasji.

14. Gdy zaczynałaś ćwiczyć, miałaś obawy, że będziesz wyglądać jak facet?

Nie, nigdy! Od samego początku moich treningów w siłowni, wiedziałam, że nigdy nie sięgnę po środki, które wpływają na zatracanie cech kobiecych. Od samych treningów i przysłowiowej karnityny nie rosną wąsy i nie poszerza się żuchwa 😉

15. Jakiej muzyki słuchasz podczas treningów?

Podczas treningu siłowego słucham tego, co akurat puszczają w klubie. Znaczenie ma dla mnie muzyka, jakiej słucham w trakcie cardio, bo wpływa na moja motywację. Są to najczęściej energetyczne kawałki z Protektora, Energy 2000, ale i kawałki z lat 90-tych, jak Snap, Culture Beat, Blank & Johnes.

17. Z jakiej partii jestes najbardziej dumna, a która jest Twoja pieta Achillesową?
Najlepsze mam plecy, nogi, tyłek, najsłabsze naramienne.

18. Rodzina zawsze akceptowała Twoją drogę życiową? Znajomi nie śmiali się z Twoich zainteresowań?

Niestety moja rodzina nigdy nie akceptowała moich sportowych poczynań z wyjątkiem siostry. Co do znajomych- a z czego tu się śmiać? Mój tryb życia spotyka się raczej z podziwem i motywuje moich przyjaciół do ćwiczeń i dbania o dietę.

19. Dużo ludzi przecenia wartość suplementów, myśląc,że jest to panaceum na wszelkie problemy. Jaki Ty masz stosunek do odżywek? Które uważasz za potrzebne, a które za mniej? Przedstaw nam swój ranking suplementów diety.

Uważam, że warto się wspomagać przy większej aktywności. Podstawa to BCAA, które zalecam zarówno ćwiczącym siłowo, jak i we wszystkich innych dyscyplinach sportowych. Warto tez pić napoje izotoniczne podczas ćwiczeń. Ja uwielbiam i regularnie pije Oshee. Oczywiście te bez cukru. Podstawą jest także odzywka białkowa, która uważam za uzupełnienie diety. Warto tez przyjmować kreatynę w okresie budowania siły i masy mięśniowej. Można także popijać przedtreningówki, ale trzeba uważać, by się psychicznie od nich nie uzależnić, zwłaszcza od tych bardzo mocnych. Trenując siłowo warto również łykać aminokwasy całodzienne, najlepiej te z hydrolizatu. Natomiast chłopakom o szybkiej przemianie materii polecam vitago, względnie carbo po treningu siłowym. Z kolei w okresie redukcji warto sięgnąć po jakieś dobre termogeniki.

Komentarze