Dusza Wojownika

Nie istnieje na świecie żadna recepta, wedle której można przejść przez życie wzorcowo. Można natomiast poprzez odpowiednie postawy zyskać to, co daje NAM szczęście. Zdrowie, pieniądze, miłość oraz skuteczne realizowanie marzeń, to przywileje absolutnego zwycięzcy. Są bowiem takie stanowiska, które decydują o tym, w jakim stylu przebrniemy przez życie. Dlatego dziś poruszę zagadnienie, które w kontekście sportu zasługuje na szczególną uwagę – charakterystyka osobowości wojownika.

„(…) Jest coś takiego jak twarda psychika, a także coś więcej od niej. Niektórzy nazwaliby to duchem wewnętrznego wojownika. Pojawia się, gdy drążysz głębiej poza to, co fizyczne, i to, co mentalne, i odkrywasz, z czego faktycznie jesteś ulepiony. To, do czego zdolne jest ludzkie ciało, jest zdumiewające. Niektórzy zatrzymują się po dojściu do pewnego punktu, lecz niektórzy będą parli dalej w konfrontacji z wyzwaniami na głębszych poziomach (…)”*

„Duch wchodzi do gry wtedy, gdy ciało ma już dość. Gdy umysł dojdzie już do swojej granicy, właśnie duch niesie cię dalej przez najcięższe wyzwania”

W kontekście życia społecznego, osobowość wojownicza zazwyczaj nie spotyka się z uznaniem. Odwaga, siła charakteru, niezłomność i upór to zestaw cech, które trudno zaakceptować, ponieważ stanowią mniejszość. Jak wiadomo, wszelkie mniejszości na tle ogółu nierzadko trafiają na odtrącenie i dezaprobatę. Ludzie-wojownicy kierują się przede wszystkim silną potrzebą osiągania swoich celów, jasno określonych i precyzyjnie zwizualizowanych. Ta wewnętrzna potrzeba wynikać może z mnóstwa czynników, takich jak chociażby dawne porażki, niedocenienie w okresie dorastania, naturalny bunt wewnętrzny, czy potrzeba udowodnienia sobie i innym swojej wartości. Ktoś może stwierdzić (i mieć poniekąd rację), iż ten konkretny rodzaj osobowości boryka się z zaburzeniami, które próbuje redukować poprzez walkę wraz ze stawianymi sobie poprzeczkami. Należy wziąć jednak pod uwagę, że ludzi cechuje ogromna różnorodność doświadczeń, osobowości i predyspozycji, a uniwersalne zasady postępowania są tylko pewnym punktem wyjścia i nie muszą być dobre dla wszystkich.

11540968_1450645091921067_240514470_n

W kontekście uprawiania sportu, osobowość wojownika ma kluczowe znaczenie. Ludzie dzielą się bowiem na tych, którzy podejmują wysiłek do subiektywnej granicy swoich możliwości oraz na tych, którzy tę granicę z satysfakcją przekraczają. „Wojowników” cechuje pewien rodzaj agresji treningowej, chęci walki do upadłego, dlatego słabość ze strony ciała czy systemu nerwowego traktują jak… rywala. W związku z tym każda seria, powtórzenie, minuta, sekunda, tratowane są jako intruz, którego należy zwalczyć poprzez przekroczenie mentalnych granic słabości. „Duch wchodzi do gry wtedy, gdy ciało ma już dość. Gdy umysł dojdzie już do swojej granicy, właśnie duch niesie cię dalej przez najcięższe wyzwania”*.

Oczywiście, jeśli satysfakcjonują Cię mierne osiągnięcia i chcesz pozostać średniakiem, wówczas Twoje sesje treningowe mogą odbywać się w sposób umiarkowany, rekreacyjny, Jeżeli jednak interesuje Cię prawdziwa przewaga nad rywalami, musisz po prostu przyzwyczaić się do pokonywania bariery bólu. Tylko to zapewni Ci dominację nad pozostałymi i możliwość osiągnięcia swojej perfekcji.

Jak poznaję duszę wojownika podczas treningu? Jest coś niezwykłego w tym zjawisku, bowiem gdy spoglądam na kogoś, komu ciało już dawno odmówiło posłuszeństwa i nagle ta osoba wykonuje jeszcze jedno powtórzenie, z trudem odkłada ciężar, chwiejąc się na nogach, z przekrwionymi oczami i zawrotami głowy – dopada mnie rodzaj ekscytacji i wzruszenia. Cóż, tak może postąpić tylko wojownik. Najlepszą selekcją zawsze okazuje się trening nóg, po którym wojownicy nierzadko nie są w stanie utrzymać się pionowo o własnych siłach. Są to sesje treningowe, których przeciętnie trenujący człowiek nie jest w stanie sobie wyobrazić.

Być może niektórym z was „dusza wojownika” nasuwa skojarzenia związane raczej z szaleństwem. Nie ujmuję nikomu ze względu na styl trenowania czy życiowe postawy, natomiast najbliżsi mojemu sercu są właśnie wojownicy, których znam niestety bardzo niewielu. Stanowią rzadkie okazy, z których warto czerpać inspirację i wzór do naśladowania, niezależnie od wyznawanych wartości.

*Cytaty pochodzą z książki Encyklopedia Underegroundowego Treningu Siłowo-Kondycyjnego Zacha Evena-Esha, która była inspiracją do napisania tego wpisu.

Komentarze