Jak znaleźć motywację, część 2

6. Muzyka jako nieodzowny element każdego trenującego.

Muzyka jest wbrew pozorom niezwykle ważnym elementem wpływającym na poziom naszej motywacji. Zresztą badania naukowe potwierdzają, że muzyka ma pozytywny wpływ na nasze samopoczucie. Dobry utwór muzyczny potrafi pobudzić o wiele bardziej, niż poranna kawa, czy odżywka przedtreningowa. Energetyczny kawałek sprawia, iż możemy wykonać o te 1-2 powtórzenia więcej.

W obecnych czasach nie mamy z tym większego problemu. Odtwarzacz Mp3 stał się tak popularny, że praktycznie większość osób go posiada. Nie dziwi już nikogo widok osoby ze słuchawkami na uszach. Dawniej kulturyści musieli sobie radzić bez tego. Ściągnij produkcje, które zmotywują Cię do pójścia na trening i słuchaj ich w drodze na siłownię, czy też podczas treningu. Jeśli nie masz MP3 to będziesz zmuszony na gust właściciela lokalu. Osobiście ciężko trenowałoby mi się bez muzyki, taki fetysz.

10405681_704980032872253_3501389429856849687_n

7. Prowadź dziennik treningowy, załóż vloga.

Może wydawać się to śmieszne, ale im więcej osób wie o tym, że trenujesz tym trudniej będzie Ci to rzucić. Musisz wiedzieć o tym że większa ich część będzie chciała Twojego niepowodzenia, no niestety tak bywa w życiu. Nie możesz dać im tej satysfakcji i poddać się, oni tylko na to czekają. Prowadź na popularnych serwisach dzienniki treningowe, załóż bloga internetowego, w którym będziesz dzielił się swoimi przemyśleniami. Jest to świetna okazja, by poznać ciekawych ludzi, którzy mogą skorygować Twoje błędy i dać Ci motywację, której potrzebujesz. Oczywiście musisz też liczyć się z lawiną krytyki, ale o jednym musisz pamiętać: „nikt nigdy nie chce kopnąć zdechłego psa”. Nigdy nie przejmuj się tym co mówią ludzie, jeśli tylko w głębi serca wiesz, że masz rację.

8. Wyartykułuj się.

Wiesz, że wiele osób tuż przed rozpoczęciem nowego roku tworzy listę postanowień, które zamierza zrealizować. Wiesz także, że często na samym pisaniu się kończy i nie realizujemy swoich zamierzonych planów. Problem polega na tym, że w większości wypadków takie postanowienia są ukrywane głęboko w szafkach i nie mamy ich przed oczami. Może wyda się dziecinne, ale warto założyć sobie notatnik, w którym będziemy notować swoje cele i plany na przyszłość, ale i nie tylko. Warto zapisywać w nim sentencje, cytaty, która podnoszą cię na duchu. Taki dziennik potrafi dać pozytywnego kopniaka, kiedy poczujesz chandrę. Jeśli nie chcesz prowadzić notatniku to napisz sobie na kartce listę postanowień, które chcesz zrealizować i powieś na tablicy, na wyciągniecie wzroku

1468610_617196268317297_778315743_n

9. Żyj tym sportem.

Jeśli już coś robić to na 100%. Postaraj się pokochać aktywność fizyczną, zacznij interesować się nie tylko treningiem, ale całą otoczką kulturystyczną.

Zaangażuj się w ten sport w 100%. Postaraj się poznać ten sport od podszewki. Śledź wyniki zawodów, przeglądaj fanpage o tej tematyce, czytaj branżowe czasopisma. Jeśli masz znajomych, którzy również podzielają Twoje zainteresowania to dyskutuj z nimi. Rozmawiajcie na temat waszych treningów, diet, suplementacji.

Nasiąknij tą całą otoczką, a jest wielce prawdopodobne, że poprzez powiększanie swojego zasobu wiedzy zrodzi się ekscytacja do tej dziedziny. Być może zakochasz się w tym sporcie i nie będziesz mógł sobie wyobrazić dnia bez treningu. Jedno jest pewne, osoby, które osiągają sukces podchodzą do danej sprawy z pasją. Nie robią tego z wymuszonej woli, oni to po prostu kochają. Tego Ci życzymy.

10. Nie przywiązuj się sztywno do danego zestawu treningowego.

Zmieniaj swój plan treningowy. Nie ma nic gorszego jak katowanie mięśni tym samym planem przez dłuższy okres czasu. Nie dojść, że wpadniemy w rutynę to i nasz organizm przyzwyczai się do powtarzającego się zestawu ćwiczeń, a jak wiadomo organizm potrzebuje nowych bodźców. Oczywiście nie mówimy abyście co tydzień wykonywali inne zestawy treningowe, ale co 2 miesiące warto spróbować czegoś innego, chociażby dla uniknięcia nudy i polepszenia komfortu psychicznego.

Jeśli masz problemy z motywacją to zastąp ćwiczenia, których nie lubisz na te, które sprawiają Ci radość. Nikt nie powiedział, że Wiosłowanie sztangielką jest gorsze od Wiosłowania w opadzie sztangą. Nie lubisz biegać na bieżni? Idź popływać, grać w piłkę. Jest mnóstwo alternatyw i każdy może dobrać ćwiczenia, jakie tylko mu się podobają. Tylko mamy nadzieję, że nie zrezygnujecie z wolnych ciężarów na koszt maszyn, tylko dlatego, że nie chce wam się trenować. Pamiętajcie o hierarchii ważności. Wolne ciężary zawsze muszą stanowić podstawy naszego treningu, ale to zawsze. Uwierzcie na słowo.

I część artykułu znajduje się poniżej.

http://www.noeasy.pl/motywacja/jak-znalezc-motywacje-czesc-1/

Komentarze