Obalamy Mity #8

Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia! – MIT

„Śniadanie zjedz jak król, obiad jak książę, kolację jak żebrak” – znacie pewnie to powiedzenie, które jak mantrę powtarzają dietetycy wszelkiej maści. Albo jak mówi chińskie powiedzenie: „Śniadanie zjedz sam, obiadem się podziel z przyjacielem a kolację oddaj wrogowi”. Są to hasła głoszone przez ludzi, którzy swoją wiedzę dietetyczną zatrzymali na systemie żywieniowym 5+2, czyli 5 małych posiłków i 2 przekąski. Już wyobrażam sobie minę osoby, która na talerzu ma „posiłek” składający się z 200 kcal, ale nie o tym dzisiaj będzie mowa. Dzisiaj skupię się na micie, który już na szczęście odchodzi do lamusa. Nie ma podstaw naukowych, by sądzić, iż jeden posiłek jest ważniejszy od drugiego.

W 2003 roku w „Journal of Epidemiology” opublikowano raport NHANES (National Health and Nutrition Examination Survey), który mówił, iż opuszczenie śniadania nie jest najlepszym rozwiązaniem, gdy walczymy o utratę zbędnych kilogramów. Próbowano to tłumaczyć tym, iż osoby rezygnujące z I posiłku mają mniej energii (kwestia sporna, wiele osób świetnie sobie radzi trenując na czczo), co sprzyja późniejszemu podjadaniu. Osoby opuszczające śniadanie mają w zwyczaju uzupełnianie energii z pewną nadwyżką, ale wynika to tylko i wyłącznie z ich lenistwa, gdyż z braku czasu osoby te zmuszone są do stołowania się na mieście, a jak wiemy – mało w którym miejscu zjemy dietetycznie. Należy zatem kontrolować co jemy w ciągu całego dnia.

11949140_897546513615603_1125962984656653351_n

Zresztą mamy dziwną manierę, by nadawać nazwę spożywanym posiłkom. Nikt nam nie broni, by śniadanie zjeść po południu, a obiad tuż przed dobranocką. Zwolennicy Intermittent Fasting potrafią zjeść I posiłek po ponad 12-godzinnym poście. Czy osoby stosujące przerywany post nie mają szansy na upragniony płaski brzuch? Absolutnie nie. Przesunięcie posiłku, czy nawet jego ominięcie nie odbije się negatywnie na twojej sylwetce, więc nie stresuj się jak zaśpisz i nie zjesz przewidzianego posiłku.

Podsumowując już dzisiejszy wpis. Najważniejszą sprawą będzie ścisła kontrola ilości oraz jakości posiłków, które spożywamy w ciągu całego dnia. Czy zjesz konserwatywne już 5 posiłków, zaczynając dzień od śniadania – przekąski – obiadu – przekąski – kolacji, czy 2-3 posiłki, rozpoczynając konsumpcję I dania o 15 – nie ma to większego znaczenia. Oblicz swoje zapotrzebowanie kaloryczne i ustal ile potrzebujesz energii w ciągu całego dnia i tak rozłóż posiłki, aby pasowały do Twojego trybu życia. Nie masz czasu na śniadanie? Nie masz ochoty jeść zaraz po wstaniu? To nie rób tego! Jeśli wytworzysz deficyt kaloryczny (dostarczysz mniej kalorii, niż Twój organizm potrzebuje) – Twoje ciało będzie się zmieniać na lepsze. Obojętnie ile posiłków zjesz.

Komentarze