Pokolenie Z, o nieprzystosowaniu do życia

Co to jest pokolenie Z? Gdybyście sobie wygooglowali ten termin, zobaczycie, że nie ma jednej spójnej definicji. Większość z nich twierdzi, że są to osoby urodzone po 1995 roku, dzisiejsi nastolatkowie. Ja na potrzeby tego felietonu wciągam do tej grupy po prostu osoby młode, troszkę młodsze ode mnie, w wieku 15-25 lat. Takie, przed którymi wiele ważnych wyborów życiowych.

Pierwotnie miałem napisać ten artykuł po wypowiedzi Komorowskiego, który młodemu chłopakowi doradził by jego siostra zmieniła pracę i wzięła kredyt. Czy powinien tak powiedzieć? Pewnie nie, bo nie wypada. Czy miał rację? Pewnie, że tak! Jeśli jesteś kilka lat na rynku pracy i zarabiasz grosze, to może gdzieś popełniłeś błąd? Darowałem sobie ten temat z powodu wielu emocji, które ta wypowiedź wzbudziła, bo nie lubię budować czegokolwiek na podstawie z gówna i kontrowersji.

Dlaczego o tym w ogóle piszę na stronie poświęconej zdrowemu stylowi życia, ćwiczeniu i motywacji? Bo to wszystko jest absolutnie powiązane. Pokolenie Z staje przed ważnymi wyborami, nie wyposażone w żadne narzędzia, które by im te wybory miało ułatwić. Mając kilkanaście lat niemal nie w sposób podjąć przemyślaną w długim horyzoncie decyzję. Studia, zawód? Dobrze, że nie żyjemy w średniowieczu, bo pewnie musiałbym wykonywać pracę, której wyuczyłem się na studiach.

NoEasy

Dla ułatwienia zbiorę ten strumień myśli w 3 punkty. 1 – teraz, wszystko, już! 2 – bo mi się należy! 3 – bo tak powiedział XYZ z Internetu.

1. Wszyscy pragną szybkich rezultatów. Dostajemy prośby o rozpisanie diety, dzięki której klient zrzuci 2-3 miesiące (wakacje, ślub) 15kg! Jesteśmy w stanie coś takiego napisać i jeśli będziesz się tego trzymać to pewnie osiągniesz ten wynik, tylko czy jest to dobry pomysł? Ostrzegamy takie osoby i mówiąc prosto, oddajemy pieniądze innej osobie, która nie ma skrupułów i napisze taką dietę. Skoro dupa Ci rosła 15 lat, to odchudzisz ją zdrowo w 3 miesiące? No nie.

Piszą kilkunastoletni chłopcy, chcący zrobić 10kg masy, szybko, teraz. Czy się da? Na odpowiedniej bombie da się wiele, cudów oczywiście nie będzie. I znów pytanie, po co? Masz kilkanaście lat, będziesz w tym ciele śmigał przynajmniej kilkadziesiąt, chcesz je już teraz rozbić? Rozumiem świadomie podejmowane ryzyko przez zawodowców albo osoby, które robią na tym pieniądze. W innym wypadku, przeganiamy takich klientów. Hajs zgadza się komuś innemu; )

Nie spiesz się, to maraton nie sprint. Bądź każdego dnia lepszy niż dnia poprzedniego. To wystarczy.

2. Bo mi się należy. Nóż mi się otwiera w kieszeni jak słyszę te słowa. Gówno Ci się należy. Sam fakt, że zostałeś wydany na ten świat nie znaczy, że będą przed Tobą rozwijać dywany. Nie stać Cię na coś? Znajdź sposób by zmienić ten stan rzeczy. Znajdź drugą pracę, dawaj korepetycje. Nie masz talentu do nauki? Naucz się zajebiście spawać. Przestań siedzieć na dupie i marudzić. Arnold powiedział „kiedy Ty imprezujesz, wygłupiasz się, ktoś inny ciężko pracuje, staje się mądrzejszy i ten ktoś wygrywa”. I właśnie tego kogoś będzie stać, a Ty dalej będziesz narzekać.

„kiedy Ty imprezujesz, wygłupiasz się, ktoś inny ciężko pracuje, staje się mądrzejszy i ten ktoś wygrywa”

3. Oglądamy YT, czytamy artykuły. Wierzymy naszym idolom. Ja apeluje o jedno, miejcie otwarte głowy. Czy na pewno ktoś sprzedający Wam suplementy będzie jednocześnie najlepszym doradcą w tej kwestii?

Co pewien czas pojawiają się pewne mody. Żywieniowe, treningowe, etc. Świat się zmienia na naszych oczach. Niedawno oglądałem video dość znanego YouTubera, który jednego dnia zachwalał pewną rzecz, a 20 odcinków później twierdził zupełnie inaczej… Bo się douczył, zmienił zdanie. I ponownie, miejcie otwarte umysły. Jak ktoś podpiera się badaniami, zobaczcie na czym one polegały. Jak została wybrana grupa do testów, jak szeroka była, jak długo trwało badanie. Wiecie przecież, że tak można manipulować badaniem by udowodnić wszystko. Sprawdzajcie, kwestionujcie status quo.

Komentarze?

Komentarze